WTW nr 16 – FINAŁ FINAŁÓW RELACJA

Wczoraj, po 15 edycjach cotygodniowego wakacyjnego Wtorkowego Turnieju Wieczornego, odbył się finał-finałów 🙂, kończąc ten cykl. Zaprosiliśmy do niego wszystkich dotychczasowych finalistów poszczególnych turniejów i trzeba przyznać, że ci, którzy mogli, podjęli wyzwanie.

Zagrało 18 zawodników 🙂 Pod względem sportowym, ten finał był taki, jakiego oczekiwaliśmy. Dlaczego? Dlatego, że zawodnicy zagrali naprawdę wysoko. Najwyżej ze wszystkich turniejów cyklu, jak na finał przystało. Zamieszczona poniżej tabela przedstawia wyniki. Widać w niej, że średnia z czterech gier na poziomie 173 pkt dopiero dawała awans do ścisłej czwórki.

Po pierwszej grze prowadził Filip (to akurat nie dziwi 🙂 201), dobrze zagrali Mirek Zawadzki (197), Paweł (193) i Marcin Kordek (191).

Druga gra należała do Tomka Marciniaka (203), dobrze zagrał Grześ Szatkowski (198), poziom utrzymał Paweł (190), obudził się Kris Tomaszewski (186), który w pierwszej grze jeszcze leniwie drzemał.

W trzeciej grze 235 pkt. „walnął” Filip. Całkiem rozbudzony i w końcu rozgrzany Kris zagrał 233 pkt., wysoki poziom dalej utrzymał Paweł (203). Mirek Zawadzki (190) przypomniał, że też jest w grze.

Czwarta gra to wojna nerwów. Najlepiej zagrali w niej Kris Tomaszewski (191), Tadeusz (178), Erwin (176), Majkel (168), Filip i Grześ (166). Trochę „zesrało” się u Pawła (150) i Mirka (136).

Do drabinki na 4 pierwszych pozycjach awansowali:
1. Filip Kałuża – 762 pkt.
2. Kris Tomaszewski – 741 pkt.
3. Paweł Salwa – 736 pkt.
4. Grześ Szatkowski – 691 pkt.

Pod względem sportowym za wyniki w 4 grach rundy zasadniczej należy pochwalić zwłaszcza Mirka Zawadzkiego i Janusza Kordka, który grał równo. Lekko zawiedli Tomek, Erwin i Mateusz, który pokazał w rundzie eliminacyjnej Bachus Cup, że grać wysoko potrafi. Szkoda, że w tym dniu troszkę bardziej nie zagrało żeńskiemu rodzynkowi w finale, czyli Marusi…. eee błąd – Iwonce 🙂

W drabince sprawa była otwarta. W pierwszym pojedynku Grześ (170) pokonał Pawła (163). W drugim pojedynku drabinki Grześ (195), uległ Krisowi (203). W finale-finałów, czyli końcowym pojedynku drabinki Kris (193) pokonał Filipa (184). Tym samym 🙂 pucharek za miejsce I nagroda główna powędrowały z Krisem Tomaszewskim do Kalisza 🙂

Kris, proponujemy Tobie przeprowadzkę do Zielonej 🙂 Częściej przyjeżdżasz do nas grać, niż większość z nas odwiedza rodziców 😉

Pierwszy cykl wakacyjnych WTW ‚2016 uważamy za zakończony. Teraz czas na ligę 🙂


3

4


taa